Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usĹug i zgodnie z PolitykÄ PlikĂłw Cookies. MoĹźesz okreĹliÄ warunki przechowywania lub dostÄpu do plikĂłw cookies w Twojej przeglÄ darce.X
General Motors próbuje wyprzedzić trendy i wybiec naprzeciw oczekiwaniom kierowców, zanim one się w ogóle pojawią. Obecnie trwają zaawansowane prace nad nowym rodzajem pojazdu, który zupełnie nie przypomina tego, co znamy dziś w motoryzacji.
Co się dzieje?
Wiadomo już oficjalnie, co zresztą widać w tytule, że nowe pojazdy będą produkowane i promowane pod marką Chevroleta, który na początku listopada obchodzi swoje setne urodziny. Wizja zakłada bezpieczny, modny samochód, który daje również przyjemność z jazdy. Ograniczoną, co prawda, 40-kilometrowym zasięgiem, ale według specjalistów ma to wystarczyć do codziennego użytku w mieście.
Teraz GM pracuje nad nową wersją pojazdu, która zaoferuje szereg udogodnień, jak na przykład klimatyzację, schowki i możliwość pracy w różnych warunkach atmosferycznych. Ciekawym systemem, obecnym już w aktualnej wersji, jest ten odpowiedzialny za komunikację z innymi pojazdami.
Skąd pomysł?
Z wyliczeń General Motors wynika, że w 2030 r. 60% wszystkich ludzi na świecie, czyli około 4,8 miliarda osób, będzie mieszkać w miastach. Wtedy też pojawi się duże zapotrzebowanie na bezpieczny i nieemitujący szkodliwych substancji pojazd nowej generacji. Odpowiedzią na to ma być właśnie futurystyczna gwiazda z Expo 2010 w Szanghaju – EN-V.
Roboczo brzmiące zestawienie liter to skrót od Electric Networked Vehicle. Będziemy mieć więc do czynienia z silnikiem elektrycznym ładowanym przez zwykłe domowe gniazdko. Pojazd pomieści na pokładzie 2 pasażerów, a dzięki nietypowym gabarytom i różnego rodzaju zaawansowanym systemom ma rozwiązywać lub zmniejszać problemy z parkowaniem, tłokiem na ulicach, nadmiernym zużyciem energii i bezpieczeństwem.
W jaki sposób?
Samochód będzie miał dostępne sterowanie ręczne lub automatyczne. Automat ma funkcjonować dzięki połączeniu GPS, systemu komunikacji z innymi pojazdami oraz czujników odległości. Dzięki temu ma być nie tylko zredukowana liczba wypadków, ale samochody będą mogły same lokalizować sobie miejsca parkingowe, a nawet szacować najszybszą trasę, wykorzystując informacje o zagęszczeniu ruchu drogowego w czasie rzeczywistym.
Subiektywna Suma
General Motors bardzo poważnie podchodzi do przyszłości, próbując przewidzieć warunki panujące w ruchu drogowym za 20 lat. Może to być odpowiednia droga, która pozwoli w porę wprowadzić do produkcji pojazd, którego kierowcy będą potrzebować. Jednak w dzisiejszych czasach trendy i kierunki zmieniają się tak dynamicznie, że niełatwo jest jednoznacznie stwierdzić, z czym zetkniemy się w kolejnych dekadach. Mogą się na przykład pojawić inne technologie, które poprowadzą motoryzację w zupełnie innym kierunku, niż myślą wizjonerzy z GM.