Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usĹug i zgodnie z PolitykÄ PlikĂłw Cookies. MoĹźesz okreĹliÄ warunki przechowywania lub dostÄpu do plikĂłw cookies w Twojej przeglÄ darce.X
Szwedzki producent znany jest przede wszystkim z bezpieczeństwa i dbałości o jakość wykonywanych pojazdów. W ostatnich latach nadeszła rewolucja w designie samochodów z krainy łosi, która przełamała oblicze marki wraz z premierą nowego koncepcyjnego coupe. Nastał czas na ewolucję pod kątem silników. Pierwsze jednostki z nowej rodziny pojawić się mają już jesienią tego roku.
Volvo krótko i treściwie nową generację swoich silników określiło mianem Drive-E, co oznacza nic innego jak ekologiczną jazdę. Jednak za tym określeniem kryją się silniki osiągające moc 300 KM przy wykorzystaniu zaledwie czterech cylindrów. W przypadku jednostek wysokoprężnych zastosowanie znalazła technologia i-Art, w silnikach benzynowych użyto zarówno kompresora, jak też turbiny.
Technologia kryjąca się pod nazwą i-Art to nic innego jak zastosowanie oddzielnego sensora ciśnienia w każdym z wtryskiwaczy paliwa, w przeciwieństwie do zwykłych systemów Common Rail, gdzie istnieje tylko jeden centralny sensor. Modyfikację, która została wprowadzona w nowych jednostkach, można porównać do wprowadzenia sondy lambda w silnikach szwedzkiego producenta w 1976 roku.
Kolejna innowacja w nowych jednostkach napędowych Volvo to przygotowanie ich do współpracy z napędami elektrycznymi. Każdy z silników jest wyposażony w odpowiedni osprzęt, który pozwala na podłączenie dodatkowego silnika elektrycznego.
Nowe jednostki pojawią się w nowych modelach z rodziny 60. Dostępne silniki wykonane w nowej technologii będą stanowić T6 z 306 KM, T5 z 245 KM oraz D4 z 181 KM. Do bardziej ekonomicznej jazdy zastosowano także nową, 8-biegową automatyczną przekładnię. Nowe jednostki wysokoprężne mają występować w przedziale od 120 KM do 230 KM, w przypadku benzynowych dolna granica podniesiona została do 140 KM, zaś górna – do 300 KM i więcej.