Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usĹug i zgodnie z PolitykÄ PlikĂłw Cookies. MoĹźesz okreĹliÄ warunki przechowywania lub dostÄpu do plikĂłw cookies w Twojej przeglÄ darce.X
Zwycięstwo Vettela podczas wyścigu w Indiach było niemal przesądzone. Bardzo wysoką formę zaledwie 26-letni niemiecki kierowca pokazał już podczas kwalifikacji, nie dając szans swoim konkurentom. Ponadto Vettel jest jak na razie jedynym zwycięzcą na tym torze, który w kalendarzu F1 zadebiutował w 2011 roku. Wszystko więc wskazywało na pewne zwycięstwo Niemca.
Fot. F1
Początek wyścigu jednak rozpoczął się od wczesnej zmiany ogumienia i mocnego spadku w tylną część stawki. Wczesny wjazd do alei serwisowej okazał się bardzo udanym taktycznym zagraniem, dzięki czemu Niemiec szybko pozbył się mało wygodnych opon, zamieniając je na takie, które pozwoliły mu wykorzystać cały potencjał umiejętności. Tak też, mimo szybkiego spadnięcia w okolice 20. miejsca, niemiecki kierowca szybko znalazł się z powrotem w czołówce. Długo nie trzeba było także czekać na odzyskanie przez niego pole position, tak aby mógł zakończyć kolejny wyścig z 25 punktami, zdobywając nie tylko dla siebie 4. tytuł z rzędu, ale także wygraną w klasyfikacji konstruktorów dla swojego zespołu.
Jednak dla Red Bulla wynik mógł wyglądać jeszcze lepiej. Przez dużą część wyścigu przed Vettelem na drugiej pozycji jechał drugi kierowca zespołu. Jednak z powodu awarii bolidu Australijczyk musiał zakończyć swoją walkę o dobry wynik, przekreślając przy tym także możliwość zajęcia drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej, do którego po tym nieudanym wyścigu brakowało mu 49 punktów.
Fot. F1
Do niechlubnego klubu kierowców, którzy nie ukończyli wyścigu, musieli jeszcze dołączyć Van der Garde, Hülkenberg oraz Pic. Wszystkie problemy związane z zakończeniem dalszej jazdy były wyłącznie techniczne.
Po raz kolejny rewelacyjnie spisał się młody Francuz Grosjean. W poprzednim sezonie „crash kid”, w tym – jeden z najlepiej spisujących się na torze kierowców. Po nieudanej kwalifikacji, którą zakończył na odległym 17. miejscu, odrobił straty tak, aby na samym końcu znaleźć się na 3. miejscu, tuż obok pierwszego Vettela i drugiego Rosberga. Kolejny wyścig odbędzie się już za tydzień w Abu Dhabi.