Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usĹug i zgodnie z PolitykÄ PlikĂłw Cookies. MoĹźesz okreĹliÄ warunki przechowywania lub dostÄpu do plikĂłw cookies w Twojej przeglÄ darce.X
Tegoroczna rywalizacja Formuła 1 na niemieckim torze Hockenheimring przejdzie do historii motorsportu. W niespełna dwie godziny wydarzyło się więcej niż czasem przez cały sezon.
Jednym z głównych „aktorów” był deszcz, który towarzyszył kierowcom od początku wyścigu. W sumie zawodnicy zaliczyli po co najmniej pięć pit stopów. Z rywalizacji odpadło siedmiu kierowców – pierwszy już na pierwszym okrążeniu, a ostatni tuż przed końcem wyścigu, na 61. okrążeniu.
Ostatecznie zwyciężył Max Verstappen. Drugie miejsce wywalczył Sebastian Vettel, a na najniższym stopniu podium stanął Daniil Kvyat, zapewniając zespołowi Scuderia Toro Rosso drugie podium w historii.
Dla Hondy, która dostarcza jednostki napędowe zarówno zespołowi Red Bull Racing, jak i Toro Rosso, to największy sukces od lat. Do połowy wyścigu taki scenariusz wydawał się niemożliwy.
Pewnie prowadził Mercedes-AMG Petronas Formula One Team z Lewis Hamiltonem za kierownicą. Jednak niedostosowanie prędkości do warunków oraz wybór niewłaściwego ogumienia sprawiły, że mistrz świata spadł z pierwszego miejsca na koniec stawki.
Na problemy zespołu wpłynęła także ogromna pomyłka podczas pit stopu – chaos w boksie sprawił, że postój trwał niemal minutę. Barw Mercedesa próbował jeszcze bronić Valtteri Bottas, jednak po błędzie w alei serwisowej stracił szansę na dobry wynik. Podczas próby powrotu do czołówki wypadł z toru i odpadł z rywalizacji na 56. okrążeniu.
O podium walczył także Nico Hülkenberg, który jednak również nie dostosował prędkości do warunków i zakończył wyścig na 39. okrążeniu.
Przez długi czas pod koniec wyścigu zanosiło się na sensację. Lance Stroll przebił się na drugą pozycję i wiele wskazywało na to, że utrzyma ją do mety. Ostatecznie jednak Kvyat okazał się szybszy i wyprzedził Kanadyjczyka. Następnie kierowcę Racing Point minął jeszcze Vettel.
Robert Kubicaowi do pierwszych punktów zabrakło nieco ponad sześciu sekund. Zakończył rywalizację na 12. miejscu, tuż za Hamiltonem, a przed swoim zespołowym kolegą z Williams Racing, George Russellem.