Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usĹug i zgodnie z PolitykÄ PlikĂłw Cookies. MoĹźesz okreĹliÄ warunki przechowywania lub dostÄpu do plikĂłw cookies w Twojej przeglÄ darce.X
Samochody napędzane benzyną, dieslem, gazem lub energią elektryczną nie są przyszłością. Nie wiedzą tego tylko japońscy producenci. Dlatego też Volkswagen podczas targów w Los Angeles zaprezentował Golfa z napędem zasilanym wodorem. Plusem takiego rozwiązania dla każdego kraju jest przede wszystkim niezależność od ekonomicznych i politycznych wahań na świecie. Każdy kraj, który ma dostęp do wody, może bowiem samodzielnie produkować wodór.
Dlatego też nie może dziwić kierunek, w którym zmierza Volkswagen. Zaprezentowany model bazuje na Golfie w nadwoziu Variant, dzięki czemu jako pierwszy samochód na świecie stał się modelem z tak szerokim wachlarzem form napędu. Zbudowana jednostka przetwarza wodór w energię, co pozwala na osiągnięcie mocy 135 KM. Aby zobaczyć pierwsze 100 km/h na liczniku, wystarczy zaledwie 10 sekund.
Kolejny plus tego rozwiązania wobec konkurencyjnych samochodów elektrycznych to po pierwsze zasięg, a po drugie czas, jaki jest potrzebny, aby pojazd mógł kontynuować dalszą jazdę. W przypadku nowego rozwiązania zastosowanego przez Volkswagena otrzymujemy wartości zbliżone do tradycyjnych samochodów spalinowych: 500 km zasięgu oraz 3 minuty na zatankowanie. Dodatkowo otrzymujemy ekologicznie czysty samochód.
Jednak zanim zobaczymy Golfa z napędem zasilanym wodorem, będzie trzeba jeszcze trochę poczekać. Na przeszkodzie do wprowadzenia samochodu z taką jednostką stoją infrastruktura oraz aktualna cena nowej technologii. Jednak gdy te warunki ulegną zmianie, długo nie będzie trzeba czekać na nowego Golfa wodorowego.