Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usĹug i zgodnie z PolitykÄ PlikĂłw Cookies. MoĹźesz okreĹliÄ warunki przechowywania lub dostÄpu do plikĂłw cookies w Twojej przeglÄ darce.X
Jak używać szminki przy 60km/h, czyli kurs makijażu za kierownicą
Rozmiar tesktuAAA
Anna Jastrzębska - 23-03-2010
Kobieta widziana w samochodzie na miejscu kierowcy bywa zwykle określana mianem skomplikowanego zjawiska – tak przerażającego, jak i pięknego, tudzież horroru i tragikomedii w jednym. Przez facetów, rzecz jasna. A widząc ją pudrującą czubek nosa w samochodowym lusterku, to już całkowicie popadają w panikę. Ale właściwie dlaczego?!
Tak przykładowo – pędzisz rano do pracy, zwinnie i z gracją wyprzedzając kolejne auta – może jeszcze uda się nie spóźnić. Rzut oka w lusterko… „O nieeeee…”. Znaczy… Nie, nie ten pan nad wyraz gorliwie wymachujący w Twoją stronę rękami. Ehhh tam, może malutka rysa, ludzie to potrafią być tacy drobiazgowi! Przecież zapomniałaś w tym całym zamieszaniu o nałożeniu swojego ulubionego cienia do powiek… To jest prawdziwy dramat!
Więc do rzeczy – pora udowodnić im wszystkim, że można z tego wybrnąć bez szwanku dla obu stron, zachowując zdrowy rozsądek. W tym celu przedstawiam jedyny i niepowtarzalny poradnik, pozwalający na wykonanie perfekcyjnego make-upu w każdych warunkach drogowych:
Po pierwsze – nigdy nie wykonuj go w bocznym lusterku. Jezdnia jednak jest z przodu i niech nie zwiedzie Cię fakt, że skręcasz właśnie w „drugą w prawo”.
Nie wszystkie kosmetyki nakładają się idealnie przy każdej prędkości. Najgorzej bywa z kredką do oczu i eyelinerem – wskazane tylko na czerwonym świetle lub innym dłuższym postoju. Wszelkie pudry, podkłady i tusze do rzęs tylko do 40 km/h (no przecież nie ma czasu na demakijaż i od nowa!). Szminki i błyszczyki są na ogół na tyle wygodne, że nie wymagają nawet użycia lusterka, więc i większe ograniczenia nie są konieczne.
Zawsze pamiętaj, aby kosmetyczkę czy też torebkę umieścić w najdogodniejszym miejscu, na wyciągnięcie ręki – no, może niekoniecznie przed przednią szybą, ale możliwie blisko.
Nie zaleca się wykonywania w samochodzie manicure i podobnych, bardziej złożonych zabiegów ze względu na zbyt szybko zmieniającą się sygnalizację świetlną.
Generalnie jednak polecanym miejscem jest możliwie najdłuższy korek zmierzający do centrum miasta w godzinach szczytu, przez możliwość zachowania niemal wszystkich wymaganych zasad bezpieczeństwa.
Tak oto pokrótce przedstawia się 5 złotych zasad, będących idealnym rozwiązaniem dla nowoczesnej, zabieganej i zadbanej uczestniczki ruchu drogowego oraz podstawą udanego makijażu nie tylko przed domowym lusterkiem.
Pamiętajmy, że poranny make-up w samochodzie jest jak maraton z czasem i służbami porządkowymi. Warto więc docenić wreszcie nieskończone korki i czerwone światła, szczególnie kiedy rano wybitnie zaspałaś, a szef czeka niekoniecznie z radosnym „dzień dobry”. Przecież nie ma to jak powitać go z promiennym uśmiechem podkreślonym ulubioną pomadką i błyszczącymi od rozświetlającego cienia oczyma.