Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usĹug i zgodnie z PolitykÄ PlikĂłw Cookies. MoĹźesz okreĹliÄ warunki przechowywania lub dostÄpu do plikĂłw cookies w Twojej przeglÄ darce.X
Silniki wysokoprężne w ostatnim czasie nie mają najlepszej prasy. Najgłośniejsza afera związana z tymi jednostkami miała miejsce podczas fałszowania wyników emisji spalin przez Volkswagena. Od tego momentu coraz głośniej zaczęto mówić o negatywnych skutkach, jakie wynikają ze spalania tego typu paliwa. Do tego coraz więcej europejskich miast utrudnia życie właścicielom samochodów z takim rodzajem napędu, czasami ograniczając nawet możliwość wjazdu do wybranych stref.
Jednak na dzień dzisiejszy nie było prawdziwej alternatywy dla silników wysokoprężnych. Zaletą tego typu jednostek, co szczególnie sprawdza się w transporcie, jest wysoki moment obrotowy dostępny przy niskich obrotach. Prawdziwą alternatywą może stać się jednak napęd wykorzystujący wodór. Jak pokazały testy Toyoty oraz prezentacja ciężarówki z takim układem napędowym, nowa technologia nie tylko dorównuje zaletom silników Diesla, ale oferuje także znacznie więcej możliwości, eliminując jednocześnie ich największe wady.
Podczas najnowszych testów Toyota porównała osiągi swojej ciężarówki z pojazdem o zbliżonych parametrach wyposażonym w silnik wysokoprężny. Samochód z logo Toyoty otrzymał dwa zestawy ogniw paliwowych pochodzących z modelu Mirai oraz silnik elektryczny o mocy 670 KM i momencie obrotowym wynoszącym 1800 Nm.
Ciężarówka o podobnych parametrach wyposażona w jednostkę wysokoprężną potrzebowała 14,6 sekundy, aby osiągnąć prędkość 100 km/h. Nowa konstrukcja Toyoty wykorzystująca napęd wodorowy dokonała tego znacznie szybciej – w zaledwie 8,9 sekundy.