Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usĹug i zgodnie z PolitykÄ PlikĂłw Cookies. MoĹźesz okreĹliÄ warunki przechowywania lub dostÄpu do plikĂłw cookies w Twojej przeglÄ darce.X
Jako że nasz temat jest dość obszerny i nie został wyczerpany wraz z poprzednim artykułem, zapraszam do przeczytania jego kontynuacji, a wraz z nią kolejnych wartych uwagi spostrzeżeń, które nie powinny umknąć żadnej z Was. A więc przyglądnijmy się następnym „zmotoryzowanym”…
Szanowany Mercedes posiada wyjątkowych i właściwych tylko sobie nabywców. Są to z reguły zmanierowani biznesmeni, przekonani o swojej bezwzględnej wyższości nad całą resztą. Lubią wystawny tryb życia, służbowe podróże na drugi koniec świata oraz perfekcyjnie potrafią udawać zmęczenie nadmiarem „ważnych spotkań i konferencji”. Zawsze nienagannie biała koszula z kołnierzykiem odgiętym jak od linijki i starannie wyprasowany garnitur to zasługa troskliwej mamusi, od której są w pewien sposób uzależnieni i – choć nigdy się do tego nie przyznają – niezwykle przywiązani do niej i jej obiadków. Lubią wypady na golfa i weekendy na egzotycznych wyspach, ale w gruncie rzeczy nie zdają sobie sprawy, że nikogo to już tak nie rajcuje – poza nimi samymi. Na dłuższą metę pozostaje im monotonia i nieudane próby dominacji nad potencjalną teściową.
Jeżeli myślałyście, że poza kultowym „maluchem” inne zabytki polskiej motoryzacji wyginęły wraz z dinozaurami, to jesteście w błędzie. Ale kiedy na ulicy spotkacie bajecznie odrestaurowaną poczciwą Syrenę czy Warszawę, to – o ile wysiada z niej kobieta – jeszcze nie ma się czym przejmować. Jednak gdy kierowcą takiego wehikułu okazuje się facet, możecie być pewne, że macie do czynienia z nikim innym jak tylko nawiedzonym „artystą”, bujającym gdzieś we własnym świecie. Nawiązanie kontaktu z takimi osobnikami jest niezwykle trudne ze względu na to, że przekonani o swoich umiejętnościach dostrzegania znacznie więcej niż przeciętni zjadacze chleba, tak naprawdę nie zauważają, co dzieje się wokół nich. Zapatrzeni w swoją wykreowaną przestrzeń mogą odznaczać się zachowaniami nieco odmiennymi od reszty społeczeństwa, miewając „momenty natchnienia”, obdarowujące ich weną twórczą. Egzystowanie u boku takich osób może być co prawda bogate w niecodzienne doznania, jednak nikt nigdy nie zrozumie, o co tak naprawdę im chodzi.
Imponujące Ferrari zazwyczaj, niestety, nie odzwierciedla w pełni swoich „imponujących” właścicieli. Z reguły bowiem są nimi synowie bogatych tatusiów, uwielbiający szpanowanie swoimi prezentami urodzinowymi. Najczęściej jest to najnowszy model, bo jak się okazuje – każdy poprzedni zakończył swój żywot doszczętnie zdezelowany, „przez przypadek” rzecz jasna. Ich autka lśnią zawsze nienaganną czystością, a to dlatego, że mają wyjątkową słabość do nastolatek zatrudniających się do pomocy w myjniach samochodowych, a obdarowanie ich kilkoma „drobniakami” to żaden problem. Przedział wiekowy oscyluje przeważnie wokół dwudziestki, co nie znaczy, że w tym przypadku wiek idzie w parze z rozumem. Mentalnie przypominają zafascynowanych nowymi zabawkami chłopców, dla których każdy dzień jest jedną wielką rozrywką, a cokolwiek poza tym – jedną wielką abstrakcją.
Można by jeszcze dokładniej zagłębiać się w te kwestie, poszukując podobnych przykładów, jednak wtedy temat rozwijałby się zapewne w nieskończoność. A nie o to nam chodzi, więc wyżej wymienione przykłady stanowią jedynie ogólny zarys tego, jak się rzeczy mają. Teraz nie pozostaje już nic innego, jak… bacznie obserwować ;-).