Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usĹug i zgodnie z PolitykÄ PlikĂłw Cookies. MoĹźesz okreĹliÄ warunki przechowywania lub dostÄpu do plikĂłw cookies w Twojej przeglÄ darce.X
Świadomość wykorzystania ekologicznych technologii napędzania samochodów wzrasta wśród osób kupujących nowe samochody. Pojazdy elektryczne zadomowiły się na naszych oraz globalnych ulicach na dobre. Jest jednak kolejne rozwiązanie, które jest tak samo ekologiczne i przy okazji pozwala na eksploatację samochodu zgodnie ze starymi nawykami. Za elektryczną ewolucję w motoryzacji odpowiada Toyota. Ten sam producent wprowadził rok temu pierwszy seryjnie produkowany samochód napędzany wodorem. Początkowo sprzedaż ruszyła na rodzimym rynku, gdzie zapotrzebowanie przekroczyło kilkakrotnie możliwości produkcyjne. Także w Stanach Zjednoczonych i Europie przypisany kontyngent rozszedł się jak świeże bułeczki. Toyota Mirai w Europie jak na razie oferowana była wyłącznie na 4 rynkach. Do nich dołączą teraz trzy kolejne kraje. Latem sprzedawana będzie dodatkowo w Norwegii, Szwecji oraz Holandii. Jak na razie największą przeszkodą w popularyzacji tego rozwiązania oraz szybkim przejściu światowych rynków na nową technologię jest brak infrastruktury do tankowania tego typu samochodów. W Polsce do 2030 roku powstać ma 9 takich stacji, chyba że znajdzie się odpowiedni inwestor i budowa odpowiedniej infrastruktury rozpocznie się wcześniej. Także na wejście do sprzedaży Mirai lub innego rodzaju samochodu napędzanego wodorem w naszym kraju będzie trzeba bardzo długo poczekać.