Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usĹug i zgodnie z PolitykÄ PlikĂłw Cookies. MoĹźesz okreĹliÄ warunki przechowywania lub dostÄpu do plikĂłw cookies w Twojej przeglÄ darce.X
Afera z silnikami Diesla niemieckiego producenta być może w najbliższym czasie będzie miała swój koniec. Przynajmniej dla użytkowników tych samochodów. Niesmak oraz odbudowanie swojej pozycji może zająć niemieckiemu koncernowi kilka lat. Volkswagen przedstawił plan dotyczący naprawy jednostek napędowych fałszujących pomiary niemieckiemu Urzędowi ds. Ruchu Drogowego i uzyskał jego aprobatę. Naprawy mają ruszyć w styczniu 2016 roku.
W sumie niemiecki koncern będzie musiał naprawić swoje jednostki w 8,5 miliona samochodów w samej Europie. Łącznie na całym świecie będzie to około 11 milionów pojazdów. W Polsce samochodów z tymi silnikami jest około 150 tys. Każdy właściciel zostanie poinformowany oraz zaproszony do warsztatu w ramach wymaganych napraw. Akcja dotyczy wyłącznie silników EA189, których produkcja zakończyła się w 2012 roku. Wszystkie silniki wyprodukowane po tym okresie nie posiadają oprogramowania fałszującego pomiary.
Pierwsi klienci mogą się spodziewać zaproszenia do warsztatu od niemieckiego producenta już na początku stycznia 2016 roku. Naprawa może wiązać się zarówno ze zmianą oprogramowania, jak też wymianą poszczególnych części oraz elementów wchodzących w skład silnika. Cała akcja jest dla klienta bezpłatna. Volkswagen oraz wszystkie firmy wchodzące w skład tej grupy udostępniły linki na swoich stronach, gdzie można sprawdzić, czy dany samochód podlega akcji serwisowej.