Rosberg utrzymał pole position podczas F1 w Monaco

Rozmiar tesktu A A A
-
Rosberg utrzymał pole position podczas F1 w Monaco
Weekendowe zawody F1 przebiegły po myśli niemieckich kierowców. Nie tylko Nico Rosberg w swoim Mercedesie wywalczył podczas kwalifikacji pole position, ale na dodatek był w stanie dojechać do mety, nie tracąc ani razu swojej lokaty. Kolejnym wygranym okazał się Vettel, który dzięki drugiej pozycji mógł rozbudować swoją przewagę zarówno nad Hiszpanem Alonso z Ferrari, jak też kierowcą Renault, Finem Kimim Räikkönenem. Kolejnym szczęśliwym Niemcem został Adrian Sutil w swoim bolidzie Force India, który w rewelacyjny sposób zdobył lokaty na piekielnie trudnym pod względem wymijania miejskim torze w Monaco.




Już na samym starcie mogło dojść do sensacji. Vettel mocno zaatakował swojego rodaka Rosberga oraz Hamiltona. Jednak dobra kontra obu kierowców Mercedesa pozwoliła im na utrzymanie wysokich miejsc, zaś Niemiec Vettel w Red Bullu musiał wrócić na swoją trzecią lokatę. Następnie przez wiele okrążeń wszyscy jechali równo za sobą, od czasu do czasu próbując zdobyć kolejną lokatę, jednak na tym trudnym torze było to mało wykonalne.

Podczas 7. okrążenia odpadł pierwszy kierowca. Bolid Charlesa Pica (Caterham-Renault) zaczął się palić. Następne okrążenia minęły jednak bez większych wydarzeń. Dopiero od 26. pierwsze bolidy zaczęły zjeżdżać na wymianę opon. W 29. nastąpił pierwszy poważny wypadek. Massa nie wyhamował i walnął lewym kołem o boczne zabezpieczenie toru, po czym obróciło go i bokiem poszybował w specjalne elementy ochronne. Brazylijczykowi na szczęście nic się nie stało, mimo wysokiej prędkości. Po tym zdarzeniu na tor wjechał Safety Car. Sprzątanie toru trwało aż do 38. okrążenia.



Pierwszy bardzo niebezpieczny manewr ze strony Meksykanina Pereza odbył się podczas 44. okrążenia. Wyrzucił on rywala z Ferrari, Alonso, z toru, co poskutkowało tym, że musiał pojechać prosto i przez to skrócił lekko drogę. Sędziowie uznali, iż nie wykonał manewru, aby zapobiec wypadkowi, i musiał przez to odstąpić swoje miejsce na rzecz Pereza.

Dwa okrążenia później doszło do następnego groźnego wypadku. Kierowca zespołu Marussia, Bianchi, przycisnął do boku toru Maldonado z zespołu Williams. Ten zaczął tracić części bolidu, aż w końcu uderzył mocno w bok, co skutkowało tym, że strefa ochronna toru przegrodziła jezdnię na prawie całej szerokości. Przez ten wypadek wyścig został tymczasowo przerwany, aż osoby odpowiedzialne za porządek były w stanie doprowadzić tor do użyteczności.



Po przerwie na następne groźne zdarzenie nie trzeba było długo czekać. Ponownie Perez, jadący bardzo niebezpiecznie, zepchnął kolejnego kierowcę z toru podczas 53. okrążenia. Tym razem jego ofiarą padł Räikkönen. Jednak tym razem wina leżała po stronie kierowcy z McLarena, zaś Fin nie musiał odstąpić pozycji, tak jak miało to miejsce w przypadku zdarzenia z kierowcą Ferrari.

Kolejny zawodnik, który nie zakończył wyścigu, stał się winowajcą z poprzedniego dużego wypadku Bianchiego. Miał on problemy ze swoimi hamulcami i musiał zakończyć dalszą rywalizację. Napięcie rosło wraz ze zbliżającymi się końcowymi okrążeniami. Błędem kierowcy skutkował następny wypadek w 63. rundzie, kiedy to Grosjean nie wyhamował i wjechał w Ricciardo, niszcząc bolid rywala doszczętnie. On sam jednak wyszedł ze zdarzenia dosyć szczęśliwie i mógł kontynuować dalszą rywalizację. Przy pierwszej okazji wjechał do boksu na wymianę uszkodzonego nosa. Jednak początkowa diagnoza, iż uszkodzenie było małe, okazała się błędna, dlatego w 65. rundzie znów zjechał do boksu, lecz już nie wyjechał.

Oczywiście zderzenie Grosjeana z Ricciardo wymagało ponownej interwencji Safety Car, który zjechał dopiero pod koniec 66. okrążenia, umożliwiając kontynuację rywalizacji. Cztery rundy potem doszło do kolejnego zderzenia. Tym razem odbyła się powtórka z wcześniejszej, już wtedy niebezpiecznej rywalizacji pomiędzy Perezem a Räikkönenem. Efekt był taki, że Perez musiał zrezygnować z dalszej jazdy swoim bolidem, zaś Fin był zmuszony zjechać do boksu na wymianę części, co spowodowało, że spadł z 5. miejsca na 16. lokatę.



Wyścig zakończył się wygraną Nico Rosberga, który w ten sposób stał się 3. Niemcem wygrywającym na tym torze. Na drugim miejscu przez metę przejechał Vettel, zaś tuż za nim jego kolega z zespołu, Webber. Räikkönen, który spadł na 16. pozycję, odrobił lekko stratę, kończąc wyścig na 10. pozycji i zdobywając jeden punkt na otarcie łez. Kolejny wyścig odbędzie się za 13 dni w Kanadzie.
mój-samochód.pl https://www.moj-samochod.pl/grafika/naglowek/logo_naglowek.png

Ostatnie komentarze


Paweł Robert Kostecki - 2013-05-27 18:20:03
Tu możesz podyskutować o artykule: https://www.moj-samochod.pl/Nowosci-motoryzacyjne/Rosberg-utrzymal-pole-position-podczas-F1-w-Monaco

Dodaj twój komentarz

Imię i Nazwisko / Ksywa
E-mail ( Informuj mnie o nowych wpisach. )
Treść

Twoja wypowiedź musi zostać sprawdzona przez naszych administratorów, akceptowane będą tylko wypowiedzi zgodne z regulaminem forum magazynu motoryzacyjnego mój-samochód.pl.

Śledz nas

Fanpage na facebook Profil na twitter Profil na Google+ Profil na Pinterest

Giełda





© 2010 - 2026 Internetowy magazyn motoryzacyjny moj-samochod.pl Redakcja|Reklama|Regulamin|Polityka Prywatności|Kontakt