Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usĹug i zgodnie z PolitykÄ PlikĂłw Cookies. MoĹźesz okreĹliÄ warunki przechowywania lub dostÄpu do plikĂłw cookies w Twojej przeglÄ darce.X
24 Hours of Le Mans po raz kolejny potwierdził swoją pozycję jednego z najbardziej prestiżowych i wymagających wyścigów długodystansowych świata. W tegorocznej edycji triumfowała ekipa Toyota, zajmując zarówno pierwsze, jak i drugie miejsce w klasyfikacji generalnej klasy LMP1.
Zwycięski skład tworzyli Fernando Alonso, Sébastien Buemi oraz Kazuki Nakajima. Dla Alonso było to już drugie zwycięstwo w legendarnym Le Mans. Hiszpan, znany przede wszystkim ze swoich sukcesów w Formula One, po raz kolejny udowodnił swoją wszechstronność w motorsporcie.
Drugie miejsce zajęła druga fabryczna ekipa Toyoty w składzie Mike Conway, Kamui Kobayashi oraz José María López. To właśnie oni przez większą część wyścigu prowadzili i byli bliżej zwycięstwa. O losach rywalizacji przesądziły jednak problemy techniczne — na około godzinę przed końcem ich samochód dwukrotnie musiał zjechać do alei serwisowej z powodu problemów z oponami. Dzięki temu prowadzenie przejęła załoga Alonso.
Fot. Toyota
Tegoroczna rywalizacja w klasie LMP1 była stosunkowo spokojna dla Toyoty. Po wycofaniu się Porsche Motorsport
japoński producent praktycznie nie miał realnej konkurencji w najwyższej kategorii.
W pozostałych klasach zwyciężyły:
LMP2: Signatech Alpine Matmut — Alpine A470-Gibson
LMGTE Pro: AF Corse — Ferrari 488 GTE EVO
LMGTE Am: Team Project 1 — Porsche 911 RSR
W wyścigu nie zabrakło również polskiego akcentu. Choć polska ekipa nie walczyła o czołowe lokaty, sam fakt ukończenia pełnych 24 godzin rywalizacji uznano za duży sukces.
Kolejne sezony miały przynieść ogromne zmiany w królewskiej kategorii wyścigu. Klasa LMP1 miała zostać zastąpiona nową erą hipersamochodów, a do rywalizacji zapowiadano producentów takich jak Aston Martin z modelem Aston Martin Valkyrie czy Koenigsegg.