Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usĹug i zgodnie z PolitykÄ PlikĂłw Cookies. MoĹźesz okreĹliÄ warunki przechowywania lub dostÄpu do plikĂłw cookies w Twojej przeglÄ darce.X
Cel postawiony przez Volvo do 2020 roku, coraz bliżej - cz. II
Rozmiar tesktuAAA
Paweł Kostecki - 05-03-2013
Gruntowne przemodelowanie przeszła także najlepiej sprzedająca się rodzina modeli serii 60. Modyfikacje w modelach S80, V70 oraz XC70 były lekką kosmetyką. W przypadku trochę niżej pozycjonowanych modeli różnice z zewnątrz są bardziej widoczne. Wnętrze jednak, tak jak w poprzednio opisywanych modelach, pozostało praktycznie bez zmian.
Na pierwszy rzut oka widać, że najwięcej czasu Volvo poświęciło małemu SUV-owi. XC60 otrzymał całkowicie przeprojektowany przód. Model stracił między innymi charakterystyczne dla tej rodziny modeli światła do jazdy dziennej, umieszczone poziomo po wewnętrznej części reflektorów – teraz przeniesione zostały trochę niżej. Umieszczono je poziomo na zewnętrznej krawędzi zderzaka. W ich dawnym miejscu rozciąga się natomiast centralny grill.
Maska modelu także została zaczerpnięta z niedawno zaprezentowanego modelu koncepcyjnego o nazwie Concept You. Przez te zmiany linia modelu straciła swój poryw oraz energiczność, jednak zyskała na klasie oraz stateczności. Być może będzie to także twarz drugiej generacji XC90, która zawita w 2014 roku.
W tylnej części od razu rzuca się w oczy zmiana rur wydechowych. Dotychczas odstające, oblane chromem, zostały zapakowane w kwadratową obudowę i ładnie wkomponowane w tylny zderzak.
Zabieg z przemieszczeniem świateł do jazdy dziennej oraz wydłużeniem grilla zastosowanie znalazł także w modelach S60 i V60. Jednak w przypadku tych samochodów pozycja świateł, umieszczonych pośrodku klosza reflektorów, jest pozioma. W tylnej części samochodu również zastosowano zabieg mający swoją genezę w XC60. Rury znajdują się teraz w tworzącym spójną całość zderzaku.
Wszystkie modele będą dostępne z nowymi felgami, od 18 do 19 cali. W przypadku XC60 dostępna będzie także felga 20-calowa. Została ona specjalnie tak przeprojektowana, iż mimo mniejszej ilości ogumienia właściciel nie odczuje żadnej różnicy pod kątem komfortu jazdy wobec 19-calowych odpowiedników.
Modele S60 oraz V60 będą wyposażone w dodatkowy system, który także znajdować się będzie w S80. Pozwala on kierowcy wybierać najlepsze ustawienia do osiągnięcia najwyższego komfortu lub sportowych wrażeń. Opcjonalnie samochód może poruszać się w trybie komfortowym, sportowym lub automatycznym.
W rodzinie 60 znajduje się także model hybrydowy. Wersja ta otrzymała wszystkie modyfikacje co jej odpowiednik z tradycyjnym silnikiem. Nowa wersja jednak, w porównaniu do poprzedniej, będzie teraz dostępna dodatkowo ze wszystkimi kolorami oraz z większością opcjonalnego wyposażenia znanego ze zwykłego V60. Kierowca tego modelu tradycyjnie wybierać będzie mógł pomiędzy trzema trybami napędu. Na samym silniku elektrycznym przejedziemy do 50 km. W trybie ekonomicznym, czyli przy połączeniu silnika spalinowego i elektrycznego, spalanie maleje do 1,8 l na 100 km. Z kolei w trybie sportowym obydwa silniki wyciągają z siebie pełny potencjał – mamy do dyspozycji 600 Nm, 285 KM i 6,1 sekundy do 100 km/h.
Seria 60 Volvo dysponuje tymi samymi silnikami, które dostępne są w S80 oraz V70 i XC70. Tak więc również i w tych modelach spalanie poszło w dół. Limuzyna S60 dla przykładu z silnikiem D2 (115 KM) spala zaledwie 4 litry na 100 km. Trochę mocniejsze jednostki D3 (136 KM) oraz D4 (163 KM) – zaledwie 4,9 l. Mniejszym spalaniem mogą się także pochwalić silniki benzynowe T3 (150 KM) oraz T4 (180 KM), gdzie na przejechanie 100 km potrzeba zaledwie 6,8 l. W przypadku V60 ta wartość wzrasta do 7,2 l.
Odświeżone modele z serii 60 otrzymały także dodatkowe wyposażenie komfortowe, takie jak podgrzewana przednia szyba oraz kierownica. Nowe, opisane w pierwszej części reflektory znalazły się także w tym modelu. Zabraknąć nie może również dużego, 7-calowego dotykowego ekranu, który można obsługiwać w rękawiczkach.
Pod kątem bezpieczeństwa na pokładzie znajdzie się pakiet IntelliSafe. W jego skład wchodzi system automatycznego hamowania przed przechodniami przy prędkości do 50 km/h. Ten sam układ na bieżąco obserwuje ruch przechodniów, co pozwala wystarczająco szybko zareagować i uniknąć nieszczęścia. Istnieje także rozbudowana wersja tego systemu o nazwie BLIS, która oprócz kontrolowania „martwego punktu” obserwuje także tył, ostrzegając przed szybko zbliżającym się samochodem. System ma zasięg nawet do 70 m.
Tak więc tą modyfikacją Volvo znów zrobiło kolejny duży krok ku postawionemu sobie celowi na 2020 rok: „nikt prowadząc Volvo nie powinien zginąć bądź ulec groźnym urazom za kierownicą”.