Strona korzysta z plikĂłw cookies w celu realizacji usĹug i zgodnie z PolitykÄ PlikĂłw Cookies. MoĹźesz okreĹliÄ warunki przechowywania lub dostÄpu do plikĂłw cookies w Twojej przeglÄ darce.X
Pomysł może brzmieć dziwnie, przede wszystkim w Polsce, gdzie wiele dróg to same dziury. Istnieją jednak także takie odcinki, na których tych ubytków jest oczywiście mniej. Rozwiązanie zaproponowane przez amerykańską markę samochodową Ford ma przyczynić się do zmniejszenia kosztów napraw samochodu oraz skutków ubocznych spowodowanych nagłym omijaniem dziur na ulicy.
Wzrastająca powoli temperatura pozostawi znaki po mroźnej zimie w formie mocnych ubytków asfaltu. Kierowca, gdy zbliża się do dziury w ulicy, może dzięki wcześniejszej informacji ominąć ją bez wykonywania nagłych manewrów.
Narzędzie to może być szczególnie przydatne w deszczowe dni, kiedy nie wiadomo, czy kałuża kryje tylko lekkie zagłębienie, czy też stanowi prawdziwy problem dla zawieszenia samochodu. Dodatkowo informacja o rzeczywistym stanie nawierzchni może zapobiec wielu wypadkom. Według statystyk w całej Europie jeden na trzy wypadki spowodowany jest właśnie przez zły stan nawierzchni drogi.
W najnowszych samochodach Forda istnieją już systemy, które są w stanie wykryć ubytek asfaltu na ulicy i odpowiednio dostosować zawieszenie. Jednak i tak lepszym rozwiązaniem dla zawieszenia byłoby omijanie takich dziur.
Według planów nowego systemu samochód ma wyświetlać informacje o tym, gdzie dokładnie znajduje się dziura, a nawigacja proponować alternatywne drogi, na których jest ich mniej. Prace nad nowym systemem mają rozpocząć się jeszcze w tym roku, a rozwiązanie będzie testowane w Belgii na specjalnym odcinku o długości 1,9 km.